Dziennikarze wychowani na rubrykach sportowych nie grzeszą elokwencją. Nie ma w nich jakiegoś błysku. Nie potrafią zażartować. Zagrać pauzą, ciszą, akcentem, zmianą rytmu mówienia. Tego wciąż nikt nie uczy. To trzeba przenieść do futbolu z innych dziedzin życia. Jeśli ktoś nie ma innej przeszłości niż sportowa i na dodatek zamyka się w hermetycznym świecie piłki, na zawsze pozostanie ubogi.