Moja matka nie umiała ani czytać, ani pisać. Umiała jedynie liczyć pieniądze.
Cytaty Fridy Kahlo
Bardzo często myślę o śmierci; zbyt często. Przypuszczam, że w chwili śmierci myślałabym o Diego.
Nigdy nie tracę ducha. Zawsze spędzam czas na malowaniu.
Nic nie jest warte więcej, niż śmiech.[…] Tragedia jest najśmieszniejszą rzeczą.
Nienawidzę być sama!
Moje obrazy są namalowane dobrze. Bez pośpiechu, z cierpliwością. Myślę, że zainteresują parę osób.
Malowanie jest jedyną umiejętnością, którą posiadam, nie posiadam żadnych innych.
Wszystko, co daje rozkosz jest dobre, a wszystko, co rani, jest złe. Nigdy nie odwracałam się plecami od seksu… Przeciętny romans trwa dopóty, dopóki daje rozkosz.[…] Czasami myślę o zakończeniu…
Wszyscy myślą, że jestem surrealistką, ale ja nią nie jestem. Nigdy nie malowałam snów, ani sennych koszmarów. Malowałam moją własną rzeczywistość.
Bycie żoną Diego to najfantastyczniejsza rzecz na świecie. Pozwalam mu odgrywać rolę męża w stosunku do innych kobiet. On nie jest niczyim mężem i nigdy nie będzie, ale jest wspaniałym…
Najbardziej interesujące w tych, tak zwanych, kłamstwach Diego jest to, że wcześniej, czy później, ci, o których mowa w tych zmyślonych bajeczkach, wpadają we wściekłość, i to nie z powodu…
Oni są tak cholernymi i zgniłymi intelektualistami, że nie mogę ich znieść. Wolałabym raczej siedzieć na podłodze w sklepie w Toluca i sprzedawać tortille, niż mieć cokolwiek wspólnego z tymi…
Malowanie wypełnia mi życie.
Moje malarstwo nosi w sobie przekaz bólu. Malarstwo dopełnione życiem. Straciłam troje dzieci. Zastąpiły je obrazy. Wierzę, że najlepszym wyjściem jest praca.
W swoim życiu przeżyłam dwa wypadki. Jeden to autobus, który mnie połamał, drugi to Diego. Diego był, jak dotąd, tym najgorszym.
Diego jest początkiem, twórcą, moim dzieckiem, chłopakiem, malarzem, moim kochankiem, moim mężem, moim przyjacielem, moją matką, mną i wszechświatem… Dlaczego nazywam go moim Diego? On nigdy nie był i nigdy…
O’Keefe była w szpitalu przez trzy miesiące, a potem wyjechała wypoczywać na Bermudy. W tym czasie nie kochała się ze mną, a ja myślałam, że to z powodu jej choroby.…
Nie mogę mówić o Diego jako o moim mężu, bo to wyrażenie, w odniesieniu do niego, jest totalnym absurdem. Nigdy nie był i nigdy nie będzie niczyim mężem.
Maluję autoportrety, bo tak często jestem sama, bo jestem tematem, z którym jestem najlepiej zaznajomiona.