Jak sam sobie prasujesz, to woda sodowa do głowy ci nie uderzy.
Cytaty Meryl Streep
Każde pokolenie ma swój, charakterystyczny sposób wymowy. Dawne formy zanikają. Zastanawiam się, jakiego typu akcent będą miały moje dzieci. A także wnuki kiedyś, w przyszłości.
Kobiety całe życie muszą grać. A gra to nie tylko udawanie. To także zdolność wyobrażenia sobie czegoś, co nie istnieje, ale jest możliwe.
Pamiętam z dzieciństwa, jak mama powtarzała: „Obiad, którego nie robi się w dwadzieścia minut, nie liczy się”. Miała w domu książkę kucharską pod tytułem „Nie znoszę gotować”. Mogłaby się pod tym hasłem podpisać. Gotowanie z pewnością nie było jej pasją. Dlatego też na naszym stole pojawiały się proste, niewymyślne dania. W dodatku najczęściej przyrządzone z przetworzonych produktów.
Przez dwa miesiące uczyłam się polskiego w szkole językowej Berlitz. Poznawałam brzmienie słów, głosek, ćwiczyłam ich wymowę. Moją nauczycielką była Polka, która posługiwała się pięknym, literackim językiem – właśnie takim, jakiego używała bohaterka Wyboru Zofii. Nauka nie była trudna, głównie ze względu na to, że bardzo szybko przejmuję akcent osoby, z którą rozmawiam. Jestem pod tym względem jak kameleon, dopasowuję się do otoczenia. Robię to nieświadomie, to nie jest z mojej strony jakieś celowe działanie. Moje dzieci zawsze ze mnie żartują, ponieważ kiedy w domu dzwoni telefon, od razu wiadomo, czy rozmawiam z cudzoziemcem. Zaczynam mówić z jego akcentem. Nic na to nie poradzę, tak po prostu jest.
Znam wiele par, które nie wyglądają jak Angelina Jolie i Brad Pitt, a mimo to są szczęśliwe.