(…) Ale paradoksalnie największe odkrycie kulinarne miało miejsce w Polsce, na Kaszubach. W miejscowości Wdzydze Kiszewskie dostąpiłem zaszczytu poznania sztuki przygotowania zupy brzadowej, czyli zupy z suszonych owoców. Dlatego tak bardzo cenię i szanuję kuchnię polską. Dlatego też uważam, że warto podróżować po Polsce i odkrywać ją kulinarnie. Bez komercyjnych didaskaliów, czysto i unikalnie.