Człowiek ma oczy płytkie, u każdego widać, co na dnie, sknera czy fałszywiec, czy grzech ma na sumieniu, czy życie jego boleściwe.
Cytaty z książki Widnokrąg
Słowa przecież rosną dopiero w człowieku razem z nim. Wytapiają się jak z rudy z jego trosk, udręk, łez. Nikt nie otrzymuje ich w darze tylko dlatego, że się urodził, gdzie, kiedy. Ceną słów jest nasz los.
Nikomu nic się nie śni za darmo. Na sny trzeba życiem zarobić, i to nieraz gorzko. Och, jak gorzko. Nie przyśni się ból, gdy na jawie nie boli. Nie przyśni się też miłość, jeśli na jawie się nie kocha.
Tego, co Ty widzisz, nikt inny nie widzi. Choćby widział dużo więcej.
Widać zrozumienie jest trudniejsze od cierpienia. Kto wie, może to najwyższy stan cierpienia.
Chce mi się aż zanurzyć w tym umieraniu jak w kwitnącej łące i patrzeć na słońce gasnące nade mną.
Bo widzi się to, co się czuje. Nie samymi oczami się tylko widzi.
A kto nie doznaje w sobie śmierci, ten i nie doznaje życia.
Nieraz całą drogę szukasz i nie znajdziesz, aż dopiero przy końcu. Czy człowiek był szczęśliwy, też się dowiaduje dopiero przed śmiercią.
Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz.
Ale to tak zawsze z pięknem jest, że skazane jest na naszą łaskę. Nie umie się samo bronić, milczy i jedynie gdzieś w środku goreje. I może tak milczące goreć przez wieki, nie zauważone, zadeptywane, póki ktoś nie dojrzy w nim swojej nadziei i swojej rozpaczy, komu wypełni pustkę życia.
I pomyśleć, że to człowiek wymyślił kiełbasę, a Bóg dał mu tylko czosnek.
Niewiele przecież trzeba słów, żeby zamknąć w nich nasze przeznaczenie. I, być może, ze wszystkich słów tylko te niedokończone są jak ziarna, kiełkują, rosną.