Teraz budując zacznę od dymu z komina.
Cytaty Leopolda Staffa
O, życie moje! Bądź mi święte i olbrzymie!
Niedziela, święto miejskiej melancholii.
Najgłębszy smutek szczęścia, że wszystko przemija.
To, czego się nie widzi, istnieje przede wszystkim.
Śmierci tak potrzeba uczyć się jak życia.
Po minionych złych deszczach i burzy Powracają burze i złe deszcze Ale ciągle nadzieja mi wróży, Że to, czego czekam, przyjdzie jeszcze.
Nie widzą Ciebie moje oczy, Nie słyszą Ciebie moje uszy; A jesteś światłem w mej pomroczy. A jesteś śpiewem w mojej duszy.
Kwiaty na to są, ażeby więdły, ale serca są, aby kochały.
Kto szuka Cię, już znalazł Ciebie; Już Cię ma, komu Ciebie trzeba; Kto tęskni w niebo Twe, jest w niebie; Kto głodny go, je z Twego chleba.
Kochaj cierń co dolega i kamień co nuży. Jakże ci słodki będzie kiedyś kres podróży.
Każdy z nas jest Odysem co wraca do swej Itaki.
Im bardziej uszlachetniasz swe serce, tym oblicze twej sztuki bardziej prawe.
Dość się weseli serce, gdy daje i sobą się dzieli.
Kto mówił, że chwilą jest mniej niż sto lat?
Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znów się podnosić, Krzyczeć tęsknocie precz i błagać prowadź Oto jest życie: nic, a jakże dosyć…
Jedyna godna rzecz na świecie: twórczość, A szczyt twórczości to tworzenie siebie.
Głupiec głupotę kosi, mędrzec – mądrość. Każdy znajduje to, czego mu trzeba.
Czytam historię I widzę, coś zrobił Przez tysiąclecia, Człowiecze! Zabijałeś, mordowałeś l wciąż przemyśliwasz, Jakby to robić lepiej. Zastanawiam się, czyś godzien, Aby cię pisać przez wielkie C.