cytat 01 · pierwszy w zbiorze
[…] często zamyślała się głęboko, ale kiedy pytaliśmy, o czym tak duma, zawsze zapewniała uroczyście, że nie myślała o niczym.
[…] często zamyślała się głęboko, ale kiedy pytaliśmy, o czym tak duma, zawsze zapewniała uroczyście, że nie myślała o niczym.
Ktoś płakał głośno. Czy to byłem ja?
Wszyscy obawialiśmy się jej trochę, kiedy milczała, ale znów przekonywała śpiewnym, rozmarzonym głosem, że to ona lęka się odrobinę nas, więc dlatego milczy.
Jestem taka zmęczona, leżąc tutaj i nic nie robiąc przez cały dzień.
[…] matka nie była moim wymysłem ani wynalazkiem sióstr, a jednak wciąż od nowa wyobrażałem ją sobie i zarazem odrzucałem.
Nikt nie ustrzeże pustego domu […].