Trzeba opuścić mieszkanie, w którym przeżyłem większą część życia. Wszystko już wyniesiono. (…) Prawda nie potrzebuje mebli. Odbyłem podróż dookoła życia i jestem w punkcie wyjścia: pusta skorupka pokoju. To, co tutaj przeżyłem, ukazuje się na ścianach jak malowidła egipskie, sceny wewnątrz grobowca. Lecz stopniowo blakną. Z powodu zbyt ostrego światła. Okna są teraz większe. Puste mieszkanie to wielka luneta, skierowana w niebo.
Autor: Tomas Tranströmer, Preludia, III, z cyklu Widzieć w nocy, tłum. M. Wasilewska-Chmura