(…) człowiek powinien popierać własne słowa czynami.
Cytaty George’a Clooneya
Czy ja mam jakiś sposób na kobiety? Hm, zastanówmy się. Pieniądze to dobra rzecz. Pieniądze, sława i dobry samochód: moje niezawodne chwyty. Mam wrażenie, że niedługo będę potrzebował ich coraz bardziej, inaczej żadna na mnie nawet nie spojrzy. Wiesz, latka lecą, włosy siwieją…
Ilekroć się oglądam za jakąś kobietą, pojawia się ten straszny ból karku.
Jak tylko dowiedziałem się, że mam dostać nominację do Oscara, od razu zamówiłem wizytę u proktologa. To pomaga mi się uspokoić.
Jestem z natury przeciwny ograniczaniu czegokolwiek. Jeśli zaczniemy hamować czyjąś inicjatywę, to nie wiadomo, do czego to doprowadzi. Nie widzę nic złego w politycznym zaangażowaniu, uważam jednak, że powinno się to robić w sposób odpowiedzialny. Jeśli ktoś wygłasza ze sceny manifest, to lepiej, żeby był do tego przygotowany. Bo gdy przyłapią go na niewiedzy, to od razu zaszkodzi sprawie, za którą agitował. Ceremonie wręczenia Oscarów i Złotych Globów to bardzo ważne, prestiżowe imprezy. Lepiej wtedy uważać na to, co się mówi. Można się bardzo łatwo pogrążyć. Ale jeśli ktoś ma poczucie misji, to nie widzę powodu, by mu utrudniać życie.
Kiedy jesteś młody, na ogół chętnie wierzysz ludziom, którzy mówią ci, jaki jesteś wspaniały. A to może być zgubne.
Moje życie uległo drastycznej zmianie. Nie mam już prywatności, ale w większości wypadków mi to nie przeszkadza. To cena popularności. Ale również… ludzie lepiej cię traktują. To trwa już od dwóch lat, ale wolę się nie przyzwyczajać, bo łatwo to stracić. Ale miło jest gdy aktorzy, których lubisz i podziwiasz podchodzą do ciebie i składają ci gratulacje.
Sława przyszła do mnie dość późno – i w sumie to dobrze, zdążyłem bowiem nabrać do niej dystansu. Zdałem sobie sprawę, że popularność zależy od tylu losowych czynników, od tylu drobiazgów, że człowiek praktycznie sam nie ma na nic wpływu. Gdyby w Ameryce Ostry dyżur nadawano o innej porze, w innym dniu tygodnia, moje losy mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej.